Stambul – historia

Od wieków polskim emigrantom opuszczającym ojczyznę ze względów politycznych, ekonomicznych lub rodzinnych towarzyszą duszpasterze. Zakładają placówki misyjne w ośrodkach polonijnych, aby otaczać duchową opieką rodaków i pomagać im w integracji z nowym środowiskiem. Swą posługę spełniają także w kraju nad Bosforem.

Pierwsze wzmianki o obecności Polaków w Azji Mniejszej sięgają schyłku czasów bizantyńskich i początków tworzenia się potęgi Osmanów. W 1414 r. król Władysław Jagiełło wysłał do rezydującego w Bursie sułtana Mehmeda I poselstwo pod przewodnictwem Skarbka Górskiego i Grzegorza Ormianina z prośbą o wstrzymanie działań wojennych na terytorium sprzymierzonych Węgier. Późniejszy okres polsko-tureckich konfliktów zbrojnych w XVI i XVII w. przyniósł nasilenie się kontaktów dyplomatycznych między Lechistanem a Wysoką Portą. Zachowało się z tych czasów wiele interesujących i barwnych opisów spotkań polskich przybyszów z ludźmi i kulturą Wschodu. W skład legacji królewskich, które udawały się nad Bosfor i liczyły nierzadko nawet po kilkaset osób, wchodzili także kapelani. Okres podróży i pobytu poselskiej świty w Stambule w oczekiwaniu na audiencję u sułtana wydłużał się niekiedy na lata, stąd opieka duchowa w trudnych i nieprzewidywalnych misjach odgrywała ważną rolę. Choć I Rzeczpospolita nie otrzymała oficjalnie zgody na ustanowienie nad Złotym Rogiem stałej placówki dyplomatycznej, to jednak od połowy XVIII w. pobyt polskich przedstawicieli był tam faktycznie nieprzerwany. W dzielnicy Pera przy dawnej Leh Sokağı (Ulica Polska, obecnie Nur-i Ziya Sokağı) mieścił się polski ośrodek, który miał do dyspozycji m.in. kancelarię, archiwum i kaplicę. Działała także własna poczta, a nawet szkoła języków orientalnych! Ostatnim kapelanem tej prowizorycznej ambasady był ks. Jakub Janowski.

Oprócz dyplomatów w kraju nad Bosforem przebywali polscy kupcy, którzy narażając się na trudy i niebezpieczeństwa dalekiej podróży handlowali głównie zbożem, alkoholem, bursztynem, skórami i drewnem. Do Polski sprowadzali natomiast przyprawy, owoce cytrusowe, kawę, tekstylia i konie arabskie. Jedni zjawiali się w interesach na krótko, inni osiedlali się w Stambule i zakładali stałe kantory handlowe. Osobną kategorię stanowili polscy artyści i podróżnicy, którzy udawali się na Wschód z nadzieją na przeżycie twórczej inspiracji, odkrycie uroków egzotycznej natury i poznanie zabytków starożytności. Przez Turcję przejeżdżali także pątnicy w drodze do Ziemi Świętej. Począwszy od konfederacji barskiej w 1768 r. nad Bosforem zaczęli pojawiać się licznie uchodźcy polityczni. Tych przybyszów znad Wisły otaczali duszpasterską opieką polscy zakonnicy m.in. obserwanci, jezuici, trynitarze, którzy wchodzili w skład międzynarodowych wspólnot zakonnych osiadłych w Stambule.

W XVII i XVIII w. istniała misja jezuicka, której celem była troska o polskich skazańców pracujących na galerach i przebywających w tureckich więzieniach. Na szczególne uznanie zasługuje działalność ojców trynitarzy, którzy podejmowali wiele wypraw tzw. redempcji w celu wykupywania rodaków z niewoli tureckiej. W obliczu braku potrzebnych środków finansowych ofiarowali nierzadko własne życie za wolność innych.

W XIX w. świątynią skupiającą Polaków stał się wybudowany w 1861 r. w dzielnicy Şişli kościół Matki Boskiej z Lourdes. Do jego powstania przyczyniło się wielu rodaków. Ołtarz został wyrzeźbiony przez polskiego snycerza Józefa Ratyńskiego, zaś pułkownik Jordan, przedstawiciel rządu narodowego w Turcji, ofiarował obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.

W okresie międzywojennym zadania wskrzeszenia duszpasterstwa polonijnego w Stambule podjął się o. Romuald Filonowicz, franciszkanin. Od 1939 r, z pełnym poparciem nuncjusza Angelo Giuseppe Roncallego, późniejszego papieża Jana XXIII, zaczął regularnie odprawiać Msze św. po polsku w kościele św. Antoniego na Beyoğlu. W złowrogim czasie II wojny światowej o. Filonowicz niósł duchową pociechę polskim uchodźcom przybyłym z obozów jenieckich z Węgier i Rumunii. Następnie rozszerzył swą duszpasterską działalność na inżynierów i fachowców z kombinatu hutniczego w miejscowości Karabük oraz pracowników Ambasady Polskiej i innych rodaków zamieszkałych w Ankarze. W latach 1941-46 w budynku Ambasady RP działała kaplica wyposażona w ufundowany przez miejscową Polonię wspaniały ołtarz. Jego losy po likwidacji kaplicy pozostają do dziś nieznane.

W Stambule w 1941 r. pod wpływem nieporozumień z włoskimi współbraćmi o. Filonowicz przeniósł polskie nabożeństwa z kościoła św. Antoniego do leżącego nieopodal kościoła św. Ludwika przy Konsulacie Francuskim. W 1962 r. administrator apostolski Francesco Lardone pismem „Exsul familia” ustanowił na terenie Wikariatu Apostolskiego w Stambule polską parafię personalną. Niezwykłym wydarzeniem w dziejach Polonii nad Bosforem było spotkanie z papieżem Janem Pawłem II, które miało miejsce 30 listopada 1979 r. w gmachu Nuncjatury Watykańskiej w Stambule. Po śmierci o. Filonowicza w 1981 r. jego następcą został o. Jerzy Sima, którego posługa kapłańska rozpoczęła się w tragicznych latach stanu wojennego i trwała do 1995 r. Oprócz regularnej pracy w Stambule i w Ankarze docierał także do polskich uchodźców w obozach przesiedleńczych oraz na tereny wielkich inwestycji przemysłowych realizowanych przez polskie przedsiębiorstwa energetyczne, budowlane i stoczniowe. Ogromne zasługi dla zachowania ciągłości polskiego duszpasterstwa położył przybyły w 1988 r. do Stambułu brat Atanazy Sulik. Jako delegat generalny Zakonu Ojców Franciszkanów zabiegał usilnie u przełożonych o zapewnienie stałej działalności pastoralnej wśród stambulskiej Polonii. Dzięki jego staraniom od 1988 r. Msza św. po polsku odprawiana jest ponownie przy kościele św. Antoniego. Od 2013 r. opiekę nad wspólnotą katolicką złożoną głównie z pracowników polskich i międzynarodowych korporacji, rodzin mieszanych, studentów i licznych turystów sprawuje o. Michał Sabatura.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *