Dziś Bóg objawia się jako miłosierny ojciec, oczekujący na syna i przyjmujący go, kiedy ten zechce do niego powrócić. Po raz kolejny liturgia przywołuje nas do zastanowienia się nad życiem i do pojednania się z Najwyższym.
Grzech marnotrawnego syna. Przecież nie powiedział mu złego słowa, nie zrobił awantury, nie krzyczał. Odszedł z domu spokojnie. A jednak głęboko zranił ojca. Zawiódł jego zaufanie. Młodszy syn poprosił ojca o spadek. W kulturze oznaczało to, że właściwie życzy ojcu śmierci, bo tylko wtedy mógłby skorzystać ze spadku. Reakcja ojca była zaskakująca. Przystał na prośbę syna i podzieliwszy dobra pomiędzy synów, dał młodszemu to, o co go prosił. Pomimo bólu, który z pewnością przeszył jego serce, uszanował wolność syna. Ogromna miłość sprawiła, że już przebaczył mu wszystko i pozwolił zakosztować innego życia. Pozwolił popełniać błędy, bo gdzieś w głębi swego serca wierzył, że syn zrozumie swój błąd i wróci. Dlatego czekał… I nie pomylił się. Syn roztrwonił majątek, stracił wiele, doświadczył upokorzenia i głodu, lecz wrócił do domu. Uświadomił sobie, że popełnił błąd opuszczając dom. Stoczył się tak nisko, że stał się sługą, który z głodu musiał jadać strąki przeznaczone dla świń.

Czy i w życiu nie jest tak iż dopiero kiedy coś stracimy zaczynamy widzieć wartość tego utraconego? Zaczynamy za tym tęsknić i staramy się uczynić wszystko, aby to odzyskać. Czasami Bóg dopuszcza do tego, abyśmy Go “stracili”, a tracąc docenili. Pragnie abyśmy jak ten syn marnotrawny zrozumieli swoje postępowanie i szukali drogi powrotu do Niego.

Każdy nawracający się grzesznik przeżywa to samo, co marnotrawny syn. Odkrywa, że wszystkie dary otrzymane od Boga można stracić, ale nigdy nie traci się miłości jaką Bóg nas obdarza. Nigdy nie traci się prawa powrotu do Boga – nawet w kompletnej nędzy, brudzie i głodzie oraz dźwigając na ramionach odpowiedzialność za zniszczenie całego dobra otrzymanego od Boga. Trzeba jednak wybrać właściwy kierunek. Stanąć w prawdzie. Zawrócić. Wrócić do domu ojca. Uznać błąd. Żałować. Pod żadnym pozorem nie można dać się zaprzedać w tym świecie. Nie można oddać duszy diabłu. Nie można walczyć z dobrem Boga Ojca. Trzeba wybrać kierunek do Miłości Miłosiernej. Do kochania cierpliwego i przebaczającego. Bóg jest najlepszym ojcem, który wyczekuje bez wytchnienia. A kiedy zobaczy syna na drodze skruchy, wybiega naprzeciw, by przyśpieszyć pojednanie, wziąć w ramiona i przybrać w szaty Dziecka Bożego.

Módlmy się, aby czas Wielkiego Postu był czasem powrotu i pojednania się z Bogiem i ludźmi.

„Nowe życie w Chrystusie”
Program duszpasterski 2016 Kościoła w Polsce

W czasie Wielkiego Postu zapraszamy na godzinę 10:15, czyli na drogę krzyżową i na eucharystię sprawowaną w kościele Świętego Antoniego na Beyoğlu, a po niej na krótki moment agapy. Parafian zachęcamy do ubogacenia stołu agapy, aby goście odwiedzający nasz kościół, mogli poczuć się w nim jak w domu.

4 Niedziela Wielkiego Postu (Rok C): I czytanie: Joz 5, 9a. 10-12; Psalm: 34; II czytanie: 2Kor 5,17-21;
Ewangelia: Łk 15,1-3 11-32