Trwać i miłować, aby owocować – Wielkanoc 5

Wsłuchując się w dzisiejszą Ewangelię musimy dobrze przemyśleć ewangeliczny obraz o winnym krzewie i postarać się odkryć w nim siebie jako latorośl, która ma wydawać owoce. Co to dla nas znaczy? Musimy odkryć swoje miejsce w Kościele i dostrzec zadania jakie wyznaczył nam w nim Bóg. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy będziemy trwać w Bogu, gdy będziemy w bliskiej relacji z Chrystusem. Tak jak latorośl wrośnięta w winny krzew może wydawać owoce tak i my „wrośnięci“ w Kościół Chrystusa możemy być ludźmi wartościowymi i przynosić owoce świętości.

Trwać w Chrystusie nie zawsze jest łatwe i dlatego w dzisiejszych czytaniach liturgicznych możemy dostrzec drogę takiego życia chrześcijańskiego, które prowadzi do pełnego zjednoczenia z Panem. Możemy wyróżnić trzy etapy na tej drodze: nawrócenie, wszczepienie w Chrystusa i miłość.

W pierwszym czytaniu mamy postać Szawła, zaciętego prześladowcę chrześcijan, który po spotkaniu z Chrystusem staje się Jego żarliwym apostołem. Nawrócenie powoduje całkowity zwrot w jego życiu. Tak też bywa w naszym życiu, gdy nawrócimy się do Pana już nic nie jest takie samo, wszystko staje się nowe. I tak nawrócenie umocnione przez sakrament włącza człowieka w Chrystusa, aby żył w Nim i aby żył Jego życiem. Oznacza to że człowiek nie jest zdolny sam z siebie do życia nadprzyrodzonego, jest on zależny całkowicie od Chrystusa. Dlatego chrześcijanin nigdy nie powinien się zniechęcać. Bo tylko w Chrystusie znajdzie siły i moc, a znajdzie tym łatwiej, im bardziej odczuje prawdę Jego słów: „beze Mnie nic nie możecie uczynić“. Już przez chrzest zostaliśmy wszczepieni w Chrystusa i teraz naszym zadaniem jest starać się trwać przez wierność i ciągłe nawracanie się do Niego.

Trwać w Chrystusie to znaczy również miłować, gdyż istotą Jego życia jest miłość. Kto zaś nie żyje w miłości nie może przynosić owoców miłości a jest to zaprzeczeniem naszego chrześcijańskiego życia, gdyż naszym zadaniem jest czerpać z Tej miłości jak ze źródła dającego siły i moc do przezwyciężania wszelkich naszych słabości, grzechów które odcinają nas od Krzewu winnego. Dlatego z całych sił, każdego dnia na nowo starajmy się trwać w Chrystusie, bo bez Niego nic uczynić nie możemy.

Winny krzew, latorośle i ich owoce są doskonałym obrazem Kościoła. Poprzez ten ewangeliczny obraz Chrystus chciał nam ukazać potrzebę życia eucharystycznego. Chciał ukazać rolę, jaką w życiu Kościoła i jego poszczególnych członków spełnia Eucharystia. A musimy pamiętać co na temat Eucharystii nauczał św. Jan Paweł II. W swojej encyklice napisał on, że to Eucharystia jest źródłem życia. Eucharystia czyli Chrystus, dlatego nie może jej zabraknąć w naszym życiu, bo to ona wszczepia nas w Chrystusa i pozwala trwać w Nim i przynosić dobre owoce miłości. Uczyńmy Eucharystię źródłem naszego życia a zauważymy że wszelkie doświadczenia, troski codzienności jakie na nas spadają doskonalą owoce naszego życia i czynią je jeszcze bardziej cennymi.

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”

Program duszpasterski 2015 Kościoła w Polsce