Służyć Panu – 21 Niedziela Zwykła – 23 sierpnia 2015

Czy w życiu potrzeba przewodnika? Czy potrzeba komuś służyć? Zaiste, niezręczne pytania, jak na obecny wiek, no bo kto chciałby stać się czyimś niewolnikiem? Albo kto chciałby realizować nieswoje decyzje? To przecież obelga dla wolności i zamach na samostanowienie o sobie.

Gdzie szukać podpowiedzi? Ponieważ są to fundamentalne pytania, więc najlepiej wrócić do początków. A jak początki, to Księga Rodzaju. W rozdziale trzecim czytamy: “A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył.” (1) On rzekł do człowieka. Cóż takiego szepnął człowiekowi? Dobrze znamy tę historię.

Dziś zadaję sobie pytanie, dlaczego człowiek tak łatwo posłuchał głosu węża? Co dał mu wąż, by w zamian dać mu wiarę? Czy zasadził dla człowieka ogród w Edenie? Czy podarował mu wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące? Czy przyprowadził do mężczyzny wszelkie zwierzęta lądowe i ptaki podniebne? Czy podarował mu towarzyszkę życia? Cóż takiego uczynił wąż, by zwrócić na niego uwagę? Nic! Totalne nic! Normalnie, to powinno się powiedzieć “spadaj” wężu, a potem wrócić do ogrodu, do spokojnego i szczęśliwego życia. A tu wprost przeciwnie, człowiek wdał się w dialog i uległ przebiegłej argumentacji. W Biblii zajęło to kilka wersetów, w rzeczywistości mogło trwać dłużej, pocieszmy się nieco, niemniej wynik zaskoczył wszystkich. Człowiek wypowiedział posłuszeństwo Bogu. Człowiek powiedział “nie” dla Edenu i “nie” dla Stwórcy. Był przeznaczony do pełnego przebóstwienia w chwale (KKK 398), a wylądował poza ogrodem, stając się wygnańcem, z dala od drzewa życia. Chciał być jak Bóg, a stał się jak wąż.

Jak wąż, czyli ten, który nie chciał mieć Pana, czyli ten, który chciał zająć miejsce Boga. Kim jest? Apokalipsa odsłoniła jego prawdziwą tożsamość: “Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię.” (Ap 12,9)

W jego usta tradycja wpisała słowa: Non serviam. “Nie będę służył”! Nie będę słuchał!

To dlatego kusząc Jezusa na pustyni, zażądał podległości i poddaństwa. Chciał go złamać, jak zrobił to z pierwszym człowiekiem. I rzekł diabeł do Jezusa: «Dam ci… wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz» (Mt 4,9-10). Jezus nie dał się zwieźć, ale historia z trzeciego rozdziału powraca do człowieka jak bumerang. Już nie jako kuszenie węża, ale jako postawa życiowa, opowiedzenie się po stronie dobra, decyzja itp. Dwie takie decyzje opisuje dzisiejsza liturgia słowa. Pierwsza to postawa Jozuego, następcy Mojżesza, który zdobył i zasiedlił Kanaan, urzeczywistniając tym samym Bożą obietnicę daną Mojżeszowi o powrocie do ziemi przodków, czyli do ziemi obiecanej.

Druga to decyzja apostołów wyrażona słowami Szymona Piotra, po trudnościach ze zrozumieniem nauki Jezusa, na jakie napotykali wszyscy uczniowie.

Jozue powiedział: “Ja sam i mój dom służyć chcemy Panu“. Jakże piękne słowa, jakże piękna decyzja doświadczonego życiem lidera, wodza i żołnierza. Służyć Panu. Tylko Panu. On sam i każdy członek jego domu. Skąd u Jozuego taka decyzja? Chcąc poznać jej motywy, należy przeczytać cały fragment zamieszczony w rozdziale 24. lub szerzej całą księgę. To był ostatni akt jego misji i najważniejsza decyzja życiowa. Służyć Panu. Do podobnej, przełomowej decyzji wzywał cały zgromadzony lud: rozstrzygnijcie dziś, komu chcecie służyć: Panu czy obcym bóstwom? Odpowiedź musiała być dana. Musiała zostać usłyszała. Nie można było uciec przed odpowiedzią. Stąd: “My również chcemy służyć Panu, bo On jest naszym Bogiem.” Nic dodać.

Człowiek współczesności jest w ciągłym ruchu, ciągłej gonitwie, ciągłych wyzwaniach, czy zdaje sobie sprawę o zależnościach w jakie jest uwikłany? Komu służy? A komu chciałby służyć?

Faktycznie, to wszelka religijność zależy od odpowiedzi na to proste pytanie. Komu służysz? Albo precyzyjniej czy chcesz służyć Panu? Temu, który cię stworzył, odkupił i uświęcił?

Są dwie możliwe odpowiedzi. Odpowiedź węża: nie będę służył i odpowiedź Jozuego: ja i mój dom służyć chcemy Panu.

Człowiek współczesny znalazł jednak trzecią drogę: ucieczka. Nie chce ani się podporządkować, ani wyprzeć służby. Jest to ucieczka przed odpowiedzialnością, dojrzałością, stanowczością i przejrzystością. Jest to tym łatwiejsze, iż nie ma on przed sobą Jozuego, tak jak lud izraelski, ani Jezusa, jak apostołowie, z którymi mógłby skonfrontować swoje wątpliwości lub dać się przekonać do przedstawionych argumentów. A własne sumienie można łatwo zagłuszyć lub wypaczyć. I tak oddala się coraz bardziej od źródła życia, a nieświadomie zmierza ku śmierci. Ucieka od lojalności wobec Stwórcy, a nieświadomie przyjmuje fatum węża. Podkreślam nieświadomie, bo któż przy zdrowych zmysłach chciałby zatracić siebie i swoich najbliższych.
Życie duchowe człowieka nie znosi pustki, uczyli Ojcowie Pustyni. Mówili, że albo służy się Panu albo wężowi. Trzeciej drogi nie ma.

O jak potrzeba dzisiaj Jozuego! O jak potrzeba Szymona Piotra! O jak potrzeba odwagi i zrozumienia, że oddając się na służbę Panu, tak naprawdę zyskujemy siebie i życie w wolności. Autentycznej wolności.

Co na dzisiaj? Dzisiaj uświadamiamy sobie naszą decyzję podjętą lata temu, gdyśmy po raz pierwszy spotkali Chrystusa i przyjęli jako Pana do swojego życia. Dziś tę decyzję chcemy ponowić wraz z Jozue i powiedzieć: ja sam i mój dom chcemy służyć Panu i z Szymonem Piotrem: Panie, ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga. Za tobą idziemy. Za tobą idę.

Kościół w każdą niedzielę wyznaje swoje przywiązanie do Boga i swoją lojalność. Czy mamy świadomość, że to dotyczy nas, którzy stanowimy jego cząstkę? Czy świadomie wyznajemy to duchowe poddaństwo. Swoje duchowe zawierzenie się Bogu. Kiedy mówimy w wyznaniu wiary: wierzę… w jednego Pana, Jezusa Chrystusa. Innymi słowy: mam jednego Pana: Jezusa Chrystusa. Jemu wierzę. On moim Suzerenem. On moim Panem. Jemu służę. I tylko z taką postawą ruszam w świat, rozpoczynam nowy dzień i przyjmuję jego wyzwania.
Na tę przygodę zabieramy ze sobą Jozuego i Szymona Piotra.
„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”
Program duszpasterski 2015 Kościoła w Polsce
Zapraszamy na niedzielną eucharystię sprawowaną jak zwykle o godzinie 10:30 w kościele Świętego Antoniego na Beyoğlu, a po niej na krótki moment agapy. Parafian zachęcamy do ubogacenia stołu agapy, aby goście odwiedzający nasz kościół, mogli poczuć się w nim jak w domu.
21 Niedziela Zwykła (Rok B): I czytanie: Joz 24,1-2a.15-17,18b; Psalm: 34; II czytanie: Ef 5,21-32
Ewangelia: J 6,54.60-69