Chleb życia – 19 Niedziela Zwykła – 9 sierpnia 2015

Jezus, Chleb Żywy, który zstąpił z nieba jest centrum dzisiejszej liturgii słowa. Już trzecią niedzielę Słowo Boże uczy nas o wartości i znaczeniu Eucharysti. W pierwszym czytamiu zostaje nam ukazana postać proroka Eliasza, kóry ucieka na pustynię, by uniknąć gniewu królowej Jezabel. Wyczerpany i zmęczony uciekaniem siada pod krzakiem jałowca i prosi Boga, aby zesłał na niego śmierć. Zniechęcenie proroka odzwierciedla przeżycia człowieka, który dokonawszy wielkich przedsięwzięć życiowych, nawet i tych apostolskich, w pewnym momencie dostrzega, że jest bez sił i bezradny wobec słabości. Cenne jest takie doświadczenie, choć czasami niewygodne, ale to ono pozwala nam uświadomić sobie jak bardzo potrzebujemy Boga i że bez Niego jesteśmy słabi i nieporadni.

A pokarm boski, który dodaje nowych sił Eliaszowi, tak by mógł przemierzyć długą drogę aż do Bożej góry Horeb, jest symbolem Eucharystii, pokarmem wiecznym dla chrześcijanina w drodze do Boga, o czym słyszymy również w Ewangeli. „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, którym Ja dam, jest moje ciało za życie świata“ (J 6,51). Chrześcijanin, który spożywa ciało Chrystusa, będzie „żył na wieki“ i zostanie dopuszczony do oglądania Boga twarzą w twarz. W ciągu tej całej ziemskiej pielgrzymki do domu Ojca człowiek nie jest sam, jest ściśle zjednoczony z braćmi i tworzy jedno ciało z tymi, którzy podobnie jak on żyją Eucharystią – sakramentem miłości i jedności. I dzieki temu jest on zdolny “żyć w miłości” o czym słyszymy w Liście do Efezjan, naśladując miłość Boga, który tak świat umiłował, że posłał swego Jednorodzonego Syna aż po śmierć na krzyżu, aż po Eucharystię, w której daje nam siebie za pokarm.

Zaczerpnijmy więc z Tego źródła życia pełnymi rękoma, bo w nim znajduje się nasze zbawienie, bo w nim spotykamy i doświadczymy miłości i dobroci Boga i zachęcajmy innych słowami dzisiejszego psalmu „Wszyscy zobaczcie jak nasz Pan jest dobry“. Pamiętajmy również o tym że tajemnicę Eucharystii może odkryć jedynie ten, kto dostrzegł w swoim życiu piękno prawdziwej miłości, bo Bóg jest Miłością. Dla takiego człowieka każda msza święta jest nie tylko niedzielnym obowiązkiem, ale spotkaniem z miłującym Bogiem.