Chleb na życie -18 Niedziela Zwykła 2 sierpnia 2015

Gorący apel usłyszeli kiedyś chrześcijanie w Efezie: „Bracia, trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek kłamliwych żądz, a odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego na obraz Boga w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef 4). W skrócie można powiedzieć, że trzeba, porzucić człowieka grzesznego, odnowić się duchem w myśleniu i przyoblec się w sprawiedliwość i świętość. Bez tych elementów nie można w pełni zrozumieć Jezusa i jego nauki. Ponieważ Jezus był święty i mówił o rzeczach świętych i duchowych oraz wymagał radykalności w walce ze złem. Może dlatego tak trudno było tłumom uwierzyć Jezusowi i tak trudno wierzyć dzisiaj. Niemniej nie brakowało ludziom chęci, czego potwierdzeniem jest dzisiejszy ewangeliczny, żywy dialog:

Ludzie pytali: “Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?”
Jezus odpowiadał: uwierzcie w Tego, którego Bóg posłał.

Ludzie: “Jakiego więc dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni…”

Jezus: “Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”.

Ludzie: “Panie, dawaj nam zawsze tego chleba”.

Jezus: “Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (J 6).

Z dialogu dowiadujemy się, że najważniejszą sprawą zamierzoną przez Boga, było uwierzyć w Jezusa. Uwierzyć Synowi Bożemu, bo bez wiary nie można podobać się Bogu (Hbr 11:6).

Gdzie istnieje wiara? Pewien biskup odpowiadał: Jedyne miejsce, gdzie wiara istnieje, to jest serce człowieka. To tu jest miejsce dla wiary.

W poprzednią niedzielę zapamiętaliśmy, że Eucharystia to pokarm, który trawi jedynie wiara. A dzisiaj co do tego dołączymy? Zaczniemy od aspektu negatywnego, czyli szemrania.

Szemranie przeciwko Mojżeszowi, Bożemu słudze było jednoznaczne z szemraniem przeciwko Bogu. W Egipcie zasiadaliśmy przed garnkami pełnymi mięsa i chleb jedliśmy do sytości. Czego nam brakowało? Pełna konsumpcja i ułuda spokojnego życia. Mojżeszu i Aaronie, po co było się wtrącać? Teraz przez waszego Boga znaleźliśmy się na pustyni i umieramy. Poważne oskarżenie. Jak je odeprzeć?

Często się zdarza, że ci którzy decydują się na życie wiarą, na życie z Bogiem, znajdują się naraz w kotle doświadczeń, przeciwności, bólu i tragedii. Widzą naraz, że to grzesznikom lepiej się powodzi i wszędzie mają z górki. Są zdrowi, ich ciało tłuste i nie mają żadnych cierpień, tak opisuje to Psalm 73. A przykład Łazarza z Ewangelii świętego Jana, z poprzedniego tygodnia. Marta, Maria i Łazarz byli przyjaciółmi Jezusa. Często bywał w ich domu. Lubił ich. I co ich spotkało? Śmierć brata! Więc jak to jest?

Bóg doświadcza. Dlaczego? A jak mnie to spotka, co zrobię?

Cud manny miał utwierdzić zgromadzenie synów Izraela w przekonaniu, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem (Wj 16). Dlatego eucharystia jest tak ważna. Dlatego wiara w moc Syna Bożego w eucharystii jest tak ważna! Codzienny cud eucharystyczny, w którym uczestniczymy, ma nas utwierdzić w takim samym stopniu, jak codzienna manna umacniała Izraelitów na pustkowiu, że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem. Że nic złego was nie spotka lub że nas wybawi od zła wszelkiego.

A co się stanie z chrześcijaninem, który utracił kontakt z eucharystią lub który nie przychodzi na niedzielną eucharystię? Jego wiara się nie wzmocni. Zacznie osłabiać wprost proporcjonalnie do nieobecności. Aż pewnego dnia chrześcijan stwierdzi, że imię które odziedziczył nic dla niego nie znaczy i że stał się ateistą czy agnostykiem. Bo eucharystia umacnia wiarę, czyli działa na zasadzie zwrotnego sprzężenia. Że potrzeba wiary, aby w pełni zrozumieć eucharystię, a aktywne w niej uczestnictwo tę wiarę potęguje. I to jest nowa rzecz do zapamiętania: kochajmy Eucharystię; kochajmy niedzielne spotkania z Panem Jezusem. Wychowujemy siebie do cotygodniowego wysiłku przybycia do kościoła. Wychowujmy nasze dzieci w trosce o kościół i mszę świętą. Czyńmy niedzielną liturgię coraz piękniejszą. Od nas zależy piękne czytanie Bożego Słowa, piękny śpiew, piękne procesje ofiarnicze z darami, które przynosimy z pracy rąk naszych, piękna taca, wystrój i piękne modlitwy, jak ta z Psalmu 103; „Błogosław duszo moja Pana, i całe moje wnętrze, święte Imię jego!”.

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”

Program duszpasterski 2015 Kościoła w Polsce
Zapraszamy na niedzielną eucharystię sprawowaną jak zwykle o godzinie 10:30 w kościele Świętego Antoniego na Beyoğlu, a po niej na krótki moment agapy. Parafian zachęcamy do ubogacenia stołu agapy, aby goście odwiedzający nasz kościół, mogli poczuć się w nim jak w domu.
18 Niedziela Zwykła (Rok B): I czytanie: Wj 16,2-4.12-15; Psalm: 78; II czytanie: Ef 4,17.20-24;
Ewangelia: J 6,24-35